ZOSTAŁA ZMIENIONA. TAK NAGLE : D
1. Barbie Collection - ROSALIE ``Breaking Down/The Twilight''
2.Barbie Collection - Alice ``Alice and Victories''
3. Barbie Collection - Bella (Ta w bluzie i brązowych spodniach)
To moje nowe cele.:>
Mówią mi Rivendell/Amanda ^^
Blog o lalkach, TDA, HP, Violeccie i wielu wielu innych ^^
niedziela, 1 września 2013
Lalki Barbie..
A więc teraz jestem kolekcjonerką otwartą na wszystkie barbie^^ NIE LUBIĘ pullip. Nie..lubię. Ale tylko MH i Barbie kocham c:
WISH LIST.
1. Barbie Collector - Barbie Collector BELLA vampire from Twilight series breaking down.
ZAUROCZYŁA MNIE JAK TYLKO NA NIĄ SPOJRZAŁAM <33 NIE WIELU Z WAS WIE, ŻE KOCHAM Zmierzch ^^
2. Barbie Collector Series: Alice! : Eclipse C:
Kocham ją, piękna jest, jedna z moich ulubionych postaci <3
3. Barbie Twilight Bella and Edward Dolls Pink Label Collection
Ah *-*
4.
Twilight Saga Barbie Collector Dolls - Rosalie.
Uwielbiam ją ^^
5.
Barbie Collector Barbie Basics - Modelo 14 - Collection 002
Piękna. c:
Tylko tyle, na razie. Mam nadzieję, na spełnienie ich ^.^ <3
MUSZĘ JE SPEŁNIĆ C:
WISH LIST.
1. Barbie Collector - Barbie Collector BELLA vampire from Twilight series breaking down.
ZAUROCZYŁA MNIE JAK TYLKO NA NIĄ SPOJRZAŁAM <33 NIE WIELU Z WAS WIE, ŻE KOCHAM Zmierzch ^^
2. Barbie Collector Series: Alice! : Eclipse C:
Kocham ją, piękna jest, jedna z moich ulubionych postaci <3
3. Barbie Twilight Bella and Edward Dolls Pink Label Collection
Ah *-*
4.
Twilight Saga Barbie Collector Dolls - Rosalie.
Uwielbiam ją ^^
5.
Barbie Collector Barbie Basics - Modelo 14 - Collection 002
Piękna. c:
Tylko tyle, na razie. Mam nadzieję, na spełnienie ich ^.^ <3
MUSZĘ JE SPEŁNIĆ C:
Rozdział 3. Sez.1 - To nie twoja wina..
!@@@Stace!@@@
Weszłam pewna obaw do pokoju Artsy. Siedziała na łóżku, czytając gazetę.
- Nie przeszkadzam? - zapytałam, przymykając drzwi. Podniosła wzrok znad lektury, i spojrzała na mnie.
- Nie, skąd. Przejdziemy się? Amber zaraz przyjdzie.. - odłożyła gazetę, chwyciła kurtkę i zgramoliła się z łóżka. No tak, mieszka w Anubisie z blondyną.
- Skoro chcesz, to jasne..mogłaś spędzać teraz czas z Brandonem, a ja to zniszczyłam. - uciekałam wzrokiem, aby ukryć zarumienione policzki.
- Stace, to nie twoja wina,ile razy mam Ci powtarzać? - odparła zdenerwowana.
- TAK, moja wina. Gdybym nie..
- Zostaw mnie samą.
- Ale..
- ZOSTAW MNIE.
Wybiegłam, z twarzą w dłoniach. Napotkałam na Jerome'a, który chwycił moje dłonie i odciągnął je od twarzy.
- Stacie *ZDROBNIENIE - czyt. Stejsi* czy ty płakałaś? - spytał z niedowierzaniem.
Otarłam dłonią łzy. Nie było sensu zaprzeczać.
- Taak, i co? Pobiegniesz teraz, rozpowiedzieć całej szkole? Na co jeszcze czekasz? - mówiłam przez łzy, patrząc na niego. Przyciągnął mnie do siebie i pocałował w czubek głowy.
- Nigdy bym Ci tego nie zrobił. Nie wystawiam przyjaciół.. - oniemiałam. Po tym wszystkim, byłam przyjaciółką? Tylko? Nie zależało mi teraz na tym, kogo przytulam,kto mnie całuje. Czułam się z nim jak w niebie. Nie stawiałam oporu, wtuliłam się w jego ciało mocniej.
!@@@Jerome!@@@
Odsunęłem od siebie przyjaciółką, tłumacząc się randką z Rivendell. W sumie, nie kłamałem. Była dobrą dziewczyną, wybaczyła mi pocałunek z nią.
Pobiegłem do Rivie, całując ją. Okropnie cię czułem..dwie dziewczyny na raz?
- Rivendell..ja nie chcę żebyś cierpiała z mojego powodu..jestem okropny..
Spojrzała na mnie, z bólem w oczach.
- Zrywasz z mną? - odbiegła, zniknęła mi z oczu. Tak będzie lepiej.
Nie mam weny..roz.zacznie się od nowa. x.x
Weszłam pewna obaw do pokoju Artsy. Siedziała na łóżku, czytając gazetę.
- Nie przeszkadzam? - zapytałam, przymykając drzwi. Podniosła wzrok znad lektury, i spojrzała na mnie.
- Nie, skąd. Przejdziemy się? Amber zaraz przyjdzie.. - odłożyła gazetę, chwyciła kurtkę i zgramoliła się z łóżka. No tak, mieszka w Anubisie z blondyną.
- Skoro chcesz, to jasne..mogłaś spędzać teraz czas z Brandonem, a ja to zniszczyłam. - uciekałam wzrokiem, aby ukryć zarumienione policzki.
- Stace, to nie twoja wina,ile razy mam Ci powtarzać? - odparła zdenerwowana.
- TAK, moja wina. Gdybym nie..
- Zostaw mnie samą.
- Ale..
- ZOSTAW MNIE.
Wybiegłam, z twarzą w dłoniach. Napotkałam na Jerome'a, który chwycił moje dłonie i odciągnął je od twarzy.
- Stacie *ZDROBNIENIE - czyt. Stejsi* czy ty płakałaś? - spytał z niedowierzaniem.
Otarłam dłonią łzy. Nie było sensu zaprzeczać.
- Taak, i co? Pobiegniesz teraz, rozpowiedzieć całej szkole? Na co jeszcze czekasz? - mówiłam przez łzy, patrząc na niego. Przyciągnął mnie do siebie i pocałował w czubek głowy.
- Nigdy bym Ci tego nie zrobił. Nie wystawiam przyjaciół.. - oniemiałam. Po tym wszystkim, byłam przyjaciółką? Tylko? Nie zależało mi teraz na tym, kogo przytulam,kto mnie całuje. Czułam się z nim jak w niebie. Nie stawiałam oporu, wtuliłam się w jego ciało mocniej.
!@@@Jerome!@@@
Odsunęłem od siebie przyjaciółką, tłumacząc się randką z Rivendell. W sumie, nie kłamałem. Była dobrą dziewczyną, wybaczyła mi pocałunek z nią.
Pobiegłem do Rivie, całując ją. Okropnie cię czułem..dwie dziewczyny na raz?
- Rivendell..ja nie chcę żebyś cierpiała z mojego powodu..jestem okropny..
Spojrzała na mnie, z bólem w oczach.
- Zrywasz z mną? - odbiegła, zniknęła mi z oczu. Tak będzie lepiej.
Nie mam weny..roz.zacznie się od nowa. x.x
sobota, 31 sierpnia 2013
Monster High.
Nie, nie spokojnie, nie zmieniłam planów ;) Po prostu, kocham to MH <3 To ono..zachęciło mnie do lalkarstwa, do bloga..His. ;)
No więc bardzo polubiłam Monster High, byłam maniaczką.. miałam wieele rzeczy z tego, dużo nadal mam. Wszystkie. Z MH łączy mnie szczególna więź, jednak nie jestem idiotką, żeby nakupować sobie srylion lalek, nie dbać o nie i sprzedać. Nie! Kupiłam jedną, Abbey PD i ją kocham. NIE SPRZEDAM NIGDY.
;)
Jak bym dostała, ucieszyłabym się, ale na razie kupować nie zamierzam ^^
Pozdrawiam. Beznadziejne, wiem. xD
No więc bardzo polubiłam Monster High, byłam maniaczką.. miałam wieele rzeczy z tego, dużo nadal mam. Wszystkie. Z MH łączy mnie szczególna więź, jednak nie jestem idiotką, żeby nakupować sobie srylion lalek, nie dbać o nie i sprzedać. Nie! Kupiłam jedną, Abbey PD i ją kocham. NIE SPRZEDAM NIGDY.
;)
Jak bym dostała, ucieszyłabym się, ale na razie kupować nie zamierzam ^^
Pozdrawiam. Beznadziejne, wiem. xD
Roz.2.Sez.1. - Kłótnia i nowa przyjaźń.
Tak tak tak! Stace nadal występuje. Oni żyją w innym..worldzie : D Jest tam Anubis, Studio 21 oraz tradycyjnie ich domy! Szkoła nieobowiązkowa, 7 przerw i jedna lekcja - sztuka lub kreatywne pisanie ^^
Artsy rozmawiała na kanapie Anubisa z swoją najlepszą przyjaciółką - Stace. Były do siebie naprawdę podobne, bez względu na wygląd i przesądy koleżanki. Artsy co prawda straciła przez to Amber, ale one nie miały nic wspólnego.
- Wiesz, tak sobie myślę, czy nie zmyć tej farby z włosów.. - powiedziała po kilku minutach Stace. Ciemnowłosa spojrzała na nią z niemałym zdziwieniem.
- No co? Amber to moja mała kuzyneczka. Ale miałam ubaw, gdy tak się wydzierała. - nie mogła się powstrzymać od nagłego ataku śmiechu.
- Stace! - Artsy spojrzała na nią pobłażliwie, unosząc kąciki ust.
- ARTSY! Czy ty uważasz, że to jest choć trochę zabawne?! Bo ja nie! - do salonu wbiegła Amber. Założyła ręce na piersi, zaciskając pięści. Szatynko-blondynka zerwała się z kanapy.
- Nie mieszaj jej w to! Chcesz w niej tylko poczucie winy WYMUSIĆ. Zresztą, podsłuchujesz? Chamstwo! - wypaliła jej prosto w twarz.
- Jak możesz mnie o to posądzać?! - krzyknęła oburzona.
- Słuchaj, panienko. Kochasz Jerome'a, wiem to. - odparła ta, unosząc brew i uśmiechając się.
Blondyn, przechodzący obok, zatrzymał się tuż w drzwiach.
- I co z tego? Nie wie! - nie świadoma była tego jednak. Stace uniosła kącik ust, podeszła do chłopaka i pocałowała go tak namiętnie, na co nawet Amber by się nie zdobyła. Jerome objął dziewczynę, jakby chciał przysporzyć koleżance bólu. Ale co poradzić..Stace była czarująca.Gdy oderwała się od chłopaka nie było po rywalce śladu.
- Piąteczek wolny, skarbie? - zapytała, odwracając się na pięcie. On tylko przytaknął głową i..zwiał.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Artsy.
- Jesteś chytra. Bardzo. Kto tak szybko potrafi kogokolwiek uwieść? - powiedziałam z podziwem.
- Nic trudnego. - opadła luzacko na kanapę, przeciągając się.
- A ty nie chodzisz z Bronie'm?
- Chodzę z Bronie'm? Może.. ale wolę Jerome'a.
- No..ale..przecież..niech Ci będzie. Spadam, zgadamy się jutro. Miałam się spotkać z Ronem. - wzięłam książki, patrząc na nią przepraszająco.
- Leć. - machnęła ręką.
***
- Brandon, mam nadzieję że nie kazałam Ci długo czekać. - usiadłam na krześle, zdenerwowana.
- Uspokój się, to tylko randka. - powiedział, dodając mi otuchy.
- Jasne. - burknęłam.
Reszta czasu minęła dobrze. Dopóki nie wbiegła Amber.
- Wybacz, ale muszę się odegrać na Stace. Oko za oko, włos za włos!
Nie wiedziałam z początku o co jej chodzi, ale gdy przyssała się do mojego chłopaka, wybiegłam z płaczem z kafejki. Wydawało mi się, albo wcale nie protestował.
~~~~~~~~Brandon~~~~~~~~
- Co ty robisz?! - zapytałem, a mój głos z strachu zrobił się piskliwy.
- N-no bo..Stace też pocałowała mój obiekt westchnień..- wymamrotała.
- Jaka Stace?! Artsy to moja dziewczyna!
Pobiegłem w jej ślady nie czekając na odpowiedź. Lało, niewyobrażalnie. Ale już dawno zniknęła mi z oczu. Zrezygnowany zawróciłem. Nie chciałem znać tej blondynki. To nie może się tak skończyć.
Artsy rozmawiała na kanapie Anubisa z swoją najlepszą przyjaciółką - Stace. Były do siebie naprawdę podobne, bez względu na wygląd i przesądy koleżanki. Artsy co prawda straciła przez to Amber, ale one nie miały nic wspólnego.
- Wiesz, tak sobie myślę, czy nie zmyć tej farby z włosów.. - powiedziała po kilku minutach Stace. Ciemnowłosa spojrzała na nią z niemałym zdziwieniem.
- No co? Amber to moja mała kuzyneczka. Ale miałam ubaw, gdy tak się wydzierała. - nie mogła się powstrzymać od nagłego ataku śmiechu.
- Stace! - Artsy spojrzała na nią pobłażliwie, unosząc kąciki ust.
- ARTSY! Czy ty uważasz, że to jest choć trochę zabawne?! Bo ja nie! - do salonu wbiegła Amber. Założyła ręce na piersi, zaciskając pięści. Szatynko-blondynka zerwała się z kanapy.
- Nie mieszaj jej w to! Chcesz w niej tylko poczucie winy WYMUSIĆ. Zresztą, podsłuchujesz? Chamstwo! - wypaliła jej prosto w twarz.
- Jak możesz mnie o to posądzać?! - krzyknęła oburzona.
- Słuchaj, panienko. Kochasz Jerome'a, wiem to. - odparła ta, unosząc brew i uśmiechając się.
Blondyn, przechodzący obok, zatrzymał się tuż w drzwiach.
- I co z tego? Nie wie! - nie świadoma była tego jednak. Stace uniosła kącik ust, podeszła do chłopaka i pocałowała go tak namiętnie, na co nawet Amber by się nie zdobyła. Jerome objął dziewczynę, jakby chciał przysporzyć koleżance bólu. Ale co poradzić..Stace była czarująca.Gdy oderwała się od chłopaka nie było po rywalce śladu.
- Piąteczek wolny, skarbie? - zapytała, odwracając się na pięcie. On tylko przytaknął głową i..zwiał.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Artsy.
- Jesteś chytra. Bardzo. Kto tak szybko potrafi kogokolwiek uwieść? - powiedziałam z podziwem.
- Nic trudnego. - opadła luzacko na kanapę, przeciągając się.
- A ty nie chodzisz z Bronie'm?
- Chodzę z Bronie'm? Może.. ale wolę Jerome'a.
- No..ale..przecież..niech Ci będzie. Spadam, zgadamy się jutro. Miałam się spotkać z Ronem. - wzięłam książki, patrząc na nią przepraszająco.
- Leć. - machnęła ręką.
***
- Brandon, mam nadzieję że nie kazałam Ci długo czekać. - usiadłam na krześle, zdenerwowana.
- Uspokój się, to tylko randka. - powiedział, dodając mi otuchy.
- Jasne. - burknęłam.
Reszta czasu minęła dobrze. Dopóki nie wbiegła Amber.
- Wybacz, ale muszę się odegrać na Stace. Oko za oko, włos za włos!
Nie wiedziałam z początku o co jej chodzi, ale gdy przyssała się do mojego chłopaka, wybiegłam z płaczem z kafejki. Wydawało mi się, albo wcale nie protestował.
~~~~~~~~Brandon~~~~~~~~
- Co ty robisz?! - zapytałem, a mój głos z strachu zrobił się piskliwy.
- N-no bo..Stace też pocałowała mój obiekt westchnień..- wymamrotała.
- Jaka Stace?! Artsy to moja dziewczyna!
Pobiegłem w jej ślady nie czekając na odpowiedź. Lało, niewyobrażalnie. Ale już dawno zniknęła mi z oczu. Zrezygnowany zawróciłem. Nie chciałem znać tej blondynki. To nie może się tak skończyć.
piątek, 30 sierpnia 2013
KONIEC VIOLETTY :CCCC
Jestem ciekawa ile karzą nam czekać na drugi sezon..ale zakończenie byłoo..
IDEALNE.
PIĘKNE.
SUPER.
^^
Ale nie mogę wpisu na rozczulanie się nad odcinkiem poświęcić..
PAAA ;**
Rozdział 1. Sez. 1 'Witamy w nowej szkole, Stace!'
Stace - będzie w postaciach ^^
- Dzisiaj ma jakaś nowa przylecieć.. - mówiła z zastanowieniem Amber.
- Hmm.. może się polubicie? - zapytała Artsy (z Barbie) przeglądając dokumenty.
- Ej, co to za kartki?
- Dane tej nowej..a raczej Stace..
- Czemu dali je tobie?
- Uznali, że powinnam przejąć kontrolę, nad tym bałaganem. Zajmuje się nowymi. - wytłumaczyła blondynce.
- Mniejsza! - machnęła ręką Amber - Czemu miałabym się z nią zakolegować?
- Pochodzi z Las Vegas, kocha modę, jest blondynką, słabe wyniki w nauce..- wymieniała. Amber, nie urażona, uśmiechnęła się pod nosem. Artsy trzepnęła koleżankę w ramię i wskazała na nowo przybyłą. Była zaskakująco do Amber podobna! Lekko falujące, długie blond włosy opadały na ramiona, a strój..był identyczny!!
- Ja jej pokażę! - warknęła wkurzona Blondi - NIE ZAPRZYJAŹNIMY SIĘ! NIE!
Stukając obcasami konturnów podeszła do Stace, popychając ją wyzywająco.
- Kradniesz mi ciuchy! I fryzurę!! I-i..moje wejście! - jąkała się machając piąstką. Miały ten sam wzrost.
- Ooo! Ty mi grozisz?! Ty wiesz, że jestem ładniejsza? - zapytała śmiejąc się Stace.
- Mhhm! Jak Ci zaraz..- wygrażała się.
- Spookoojnie..Abs! - Artsy podbiegła i odciągnęła ją. Dwie blondynki-psychopatki stwarzały zagrożenie.
~~~~~~~~~
- Amber, rozmawiałam z tą Stace! Wiesz co? Ona jest fajna! - poinformowała ją podekscytowana Artsy.
- Ja z nią rozmawiałam..i jest wredną żmiją!
CDN. BO SYLWIA MNIE ZGANIA >.< ;C
- Dzisiaj ma jakaś nowa przylecieć.. - mówiła z zastanowieniem Amber.
- Hmm.. może się polubicie? - zapytała Artsy (z Barbie) przeglądając dokumenty.
- Ej, co to za kartki?
- Dane tej nowej..a raczej Stace..
- Czemu dali je tobie?
- Uznali, że powinnam przejąć kontrolę, nad tym bałaganem. Zajmuje się nowymi. - wytłumaczyła blondynce.
- Mniejsza! - machnęła ręką Amber - Czemu miałabym się z nią zakolegować?
- Pochodzi z Las Vegas, kocha modę, jest blondynką, słabe wyniki w nauce..- wymieniała. Amber, nie urażona, uśmiechnęła się pod nosem. Artsy trzepnęła koleżankę w ramię i wskazała na nowo przybyłą. Była zaskakująco do Amber podobna! Lekko falujące, długie blond włosy opadały na ramiona, a strój..był identyczny!!
- Ja jej pokażę! - warknęła wkurzona Blondi - NIE ZAPRZYJAŹNIMY SIĘ! NIE!
Stukając obcasami konturnów podeszła do Stace, popychając ją wyzywająco.
- Kradniesz mi ciuchy! I fryzurę!! I-i..moje wejście! - jąkała się machając piąstką. Miały ten sam wzrost.
- Ooo! Ty mi grozisz?! Ty wiesz, że jestem ładniejsza? - zapytała śmiejąc się Stace.
- Mhhm! Jak Ci zaraz..- wygrażała się.
- Spookoojnie..Abs! - Artsy podbiegła i odciągnęła ją. Dwie blondynki-psychopatki stwarzały zagrożenie.
~~~~~~~~~
- Amber, rozmawiałam z tą Stace! Wiesz co? Ona jest fajna! - poinformowała ją podekscytowana Artsy.
- Ja z nią rozmawiałam..i jest wredną żmiją!
CDN. BO SYLWIA MNIE ZGANIA >.< ;C
Subskrybuj:
Posty (Atom)